W meczu 17. kolejki Krispol 1.Liga rozegranym w Hala „Orbita” podopieczni trenera Krzysztofa Janczaka pewnie pokonali ulegli Mickiewicz Kluczbork 3:0. Spotkanie lepiej zaczęli goście (0:4), gospodarze gonili wynik i doprowadzając do remisu 15:15, poszli za ciosem wygrywając 1. seta do 22. 2. partia od początku toczyła się punkt za punkt, od stani 14:14 to siatkarze KFC Gwardii odskoczyli rywalowi, lecz tuż przed samym końcem seta rywale doprowadzili do remisu 23:23, ale to było za mało na mocnych zawodników wrocławskiej drużyny. Siatkarze UKS Mickiewicz chcąc ugrać choćby seta musieli wziąć się w garść, początkowo 3 partii im się to udawało (6:10), ale niesieni dopingiem wrocławskiej publiczności, miejscowi zawodnicy odrobili straty (12:12) i udali się ku wygranej (25:22). MVP meczu został atakujący KFC Gwardii - Marcel Gromadowski. KFC Gwardia Wrocław - UKS Mickiewicz Kluczbork 3:0 (25:22, 25:23, 25:22) KFC Gwardia: Jakub Nowosielski (1), Łukasz Lubaczewski (15), Arkadiusz Olczyk (3), Marcel Gromadowski (19, #MVP), Krzysztof Gibek (5), Błażej Szymeczko (4) i Adrian Mihułka (libero) oraz Łukasz Sternik (4), Krzysztof Kołtowski (libero), Mateusz Paszkowski, Jędrzej Maćkowiak. Mickiewicz: Vladislav Loshakov (8), Łukasz Szablewski (1), Artur Pasiński (5), Jakub Lewandowski (9), Łukasz Owczarz (12), Dawid Bułkowski (5) i Marcin Jaskuła (libero) oraz Adam Parcej (2), Rafał Pawlak (7), Konrad Woroniecki.
El Real Madrid afrontará la Supercopa de España en Arabia Saudí con dos bajas importantísimas inesperadas de última hora: Karim Benzema y Gareth Bale. El delantero francés sufre una lesión en el músculo semimembranoso por contusión en su pierna izquierda. El galés, por su parte, padece una infección en el tracto respiratorio superior que no reviste de especial gravedad pero que le impide disputar partidos de máxima intensidad. Gareth Bale no ha jugado en once partidos esta temporada con el Real Madrid (7 de Liga y 4 de Champions). El galés se pierde una cita en la que partía con muchas opciones de ser titular ante el Valencia haciendo pareja con Benzema. SUSCRIBETE EN NUESTRO CANAL! Síguenos en: - Instagram: @byMonteRey - Web site: http://planetadeporte.es - Facebook: https://www.facebook.com/PlanetaDeporte.Net?fref=ts - Twitter: https://twitter.com/Planeta_deporte - Planeta Deporte Radio: http://www.ivoox.com/escuchar-planeta-deporte-radio_nq_15607_1.html
W meczu 18. kolejki 1. ligi mężczyzn, siatkarze KS Gwardia Wrocław we własnej hali podejmowali zespół TAURON AZS Częstochowa SSA. Sobotniego wieczora w hali przy ulicy Krupniczej we Wrocławiu mecz pomiędzy Gwardią Wrocław, a aktualnym mistrzem 1. ligi oglądał nadkomplet widzów. Po tym meczu Gwardia plasuje się na 6. pozycji, a Tauron AZS zamyka ligową tabelę zajmując 14. miejsce. W pierwszych dwóch setach emocjonująca walka punkt za punkt trwała niemal do ostatniej piłki. Trzecia partia od samego początku, aż do końca była jednostronna, co przełożyło się na końcowy wynik spotkania. KS Gwardia Wrocław - TAURON AZS Częstochowa 3:0 (25:23, 25:22, 25:15) KS Gwardia: Jakub Nowosielski, Łukasz Lubaczewski (1), Arkadiusz Olczyk (11), Michał Superlak (11), Kamil Maruszczyk (18), Błażej Szymeczko (5) i Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Maciej Naliwajko (7, MVP), Łukasz Sternik, Jędrzej Kaźmierczak, Mateusz Śnieżek (1). TAURON AZS: Dawid Murek (2), Maciej Borris (4), Mateusz Piotrowski (13), Sławomir Stolc (13), Aleksander Nedeljković (5), Krzysztof Bieńkowski i Jakub Bik (libero) oraz Rafał Prokopczuk, Bruno Romanutti (4).
A torcida do River preparou uma grande festa para incentivar a delegação que partia do estádio Monumental de Nuñez para a Bombonera onde enfrentaria o Boca Juniors pela final da Libertadores. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------- Inscreva-se: https://goo.gl/R4GYBS Junte-se a nós! Facebook: www.facebook.com/ocantodastorcidas Site: www.ocantodastorcidas.com.br Instagram: @ocantodastorcidas Twitter: @ocantooficial Entre em contato: videos@ocantodastorcidas.com.br ----------------------------------------------------------------------------------------------------------- Créditos: @rodrigo cervantes https://www.youtube.com/user/Riverplatecom
Od porażki 0:3 ze Stalą Nysa rundę rewanżową w siatkarskiej pierwszej lidze rozpoczął Exact Systems Norwid Częstochowa. Zwycięstwo gościom przyszło nadspodziewanie łatwo, a kluczowym momentem spotkania była premierowa partia, w której Norwid prowadził 16:14, następnie serię 11-stu punktów z rzędu zanotowała drużyna Piotra Łuki. Co po meczu miał do powiedzenia trener Radosław Panas? Odpowiedź w materiale wideo.
Impel Wrocław w ramach 22. kolejki Orlen Ligi podejmował w Hala „Orbita” zespół Chemika Police. Przed meczem na parkingu przed halą Orbita nie można było znaleźć nawet jednego miejsca parkingowego (szkoda, że Klub nie pomyślał o wydzieleniu kilku miejsc dla mediów, które Państwu relacjonują mecze Impela). Zaparkowaliśmy więc niedaleko, na pobliskim osiedlu i dotarliśmy na pieszo na dzisiejsze hitowe spotkanie. Pierwszy set Impel prowadził już 5:0, ale po chwili było już 8:10. Trener Marek Solarewicz poprosił o czas dla swojego zespołu, co spowodowało, że wróciła moc w gospodyniach, które wygrały 25:21. Druga partia zaczęła się od 3:0, po chwili było już 9:14. Z takich opresji znowu wyszły gospodynie i wyrównały wynik 17:17, niestety końcówka należała do Chemika, który wygrał seta 25:22 i po dwóch setach mieliśmy 1-1. Trzeci set od początku toczył się wyrównanie, Impel odskoczył Chemikowi na 20:16, a przyjezdne zmniejszyły straty na 20:19. Kibice, którzy byli dziś na tym meczu, nie mogli narzekać na jednostronną grę ani na brak emocji. Atomowe Serwy Michy Hancock i "zabójcza" końcówka miejscowej drużyny pozwoliły na wygranie seta 25:21 i objęcie prowadzenia w meczu 2-1. Czwarta partia rozpoczęła się minimalnego prowadzenia gospodyń 2:0, Chemik szybko odpowiedział swoimi atakami i zrobiło się 4:7. "Impelki" wiedziały, że jak teraz oddadzą prowadzenie rywalowi, to mogą podbudować "Chemiczki", które z pewnością chcą wygrać we Wrocławiu. Dlatego trener Impela poprosił o chwilę przerwy i nastawił bojowo swoje podopieczne, które doprowadziły do remisu 7:7, a nawet wyszły na prowadzenie powiększając przewagę nad rywalem wygrały seta do 19. a cały mecz 3:1. Ważne zwycięstwo pozwala teraz na myśl o wygraniu w następnej kolejce w Rzeszowie, a gdy Chemik potknąłby się w Sopocie i przegrał za trzy punkty, to Impel może jeszcze objąć prowadzenie na koniec rundy zasadniczej. Impel Wrocław - Chemik Police 3:1 (25:21, 22:25, 25:21, 25:19) Impel: Megan Courtney (5), Agnieszka Kąkolewska (4), Katarzyna Konieczna (27, #MVP), Natalia Mędrzyk (12), Monika Ptak (12), Micha Hancock (6) i Maria Stenzel (libero) oraz Magdalena Stasiak (libero), Andrea Kossanyiova (8). Chemik: Jelena Blagojević (6), Stefana Veljković (12), Madelaynne Montano (13), Aleksandra Jagieło (12), Katarzyna Gajgał-Anioł (6), Joanna Wołosz (4) i Aleksandra Krzos (1, libero) oraz Mariola Zenik (libero), Anna Werblińska, Malwina Smarzek (6), Izabela Bełcik, Agnieszka Bednarek-Kasza.