#PrawdaFutbolu - Zbigniew Boniek w cyklu Prawda Zibiego! Roman Kołtoń pyta o Roberta Lewandowskiego. "Zibi" mówi: "Ten transfer to transakcja win-win. Wszyscy są zadowoleni. Gdzie nie posłuchasz, tam głosy zadowolenia. Barcelona wniebowzięta, Robert wniebowzięty, nawet Bayern. Wszyscy szczęśliwi. Oczywiście w związku z tym transferem jest wiele oczekiwań - i w stosunku do Barcelony i w stosunku do Lewandowskiego". Boniek zaznacza: "Bayern, jeśli chodzi o siłę drużyny, o organizację klubu, jest wyżej od Barcelony, ale nie w sensie marki globalnej. Tu prymat należy do katalońskiego klubu". Czy Bayern mógł zatrzymać Lewandowskiego? "To było, po tym jakie słowa padły, niemożliwe do zarządzenia. Klimat wokół Roberta się zmienił w Monachium, po tym jak zadeklarował chęć odejścia. To był ciężki klimat, a Robert chciał pójść do jeszcze większego klubu, niż ten w którym grał przez ostatnich osiem lat. Dla mnie Barcelona - obok Realu Madryt i Manchesteru United - jest najbardziej rozpoznawalnym klubem na świecie". Czy wiek Roberta - za miesiąc kapitan reprezentacji Polski będzie świętował 34. urodziny - stanowi jakiś problem? Boniek komentuje: "Nie, bo Robert dalej jest na krzywej wznoszącej. Fizycznej, czy mentalnej na pewno. Jeszcze nigdy nikogo nie zawiódł w każdym kolejnym sezonie. Moim zdaniem będzie to dla Barcelony bardzo dobry transfer. Czy jest jakieś ryzyko? Na pewno dla Roberta bramki to tlen. Boniek mówi: "Rzecz jasna jest kilka pytań. Na przykład kwestia grania od pierwszej do ostatniej minuty. Powiedzmy sobie szczerze, że Lewandowski w Bayernie był zawodnikiem nie do zmiany. Chyba, że Robert sam zdecydował, że danego dnia - w 60 minucie - opuszcza boisko.W Barcelonie nie wiem, jak będzie to funkcjonowało, skoro w kadrze jest też Aubameyang. Co będzie, jak trener Xavi zdecyduje, że po godzinie gry Robert schodzi? Może nasz rodak będzie zadowolony, bo uzna, że to właściwie zarządzanie siłami. Pamiętam, jak w PSG raz zmienili Lionela Messiego. Zachował się tak, jakby odkrył, że są zmiany w piłce. A już na pewno odkrył, że są zmiany, które go dotyczą. W Barcelonie to Messi robił zmiany, a nie zmieniano Leo. Naprawdę ciekawe, jak będzie w tym aspekcie, jeśli chodzi o Lewandowskiego w Barcelonie". Boniek mówi: "Nigdy nie było Polaka tak wielkiego w tak wielkim klubie świata. Barcelona to może nawet największy klub świata. Choć dziś klub z Katalonii stoi w obliczu odbudowany organizacyjno-finansowej. W tym wszystkim ma pomóc Lewandowski". "Od małego byłem kibicem Realu. Już w ostatnich latach - przepraszam za słowo - odbijała nam szajba, jeśli chodzi o El Clasico. Dwudziestu dziennikarzy na miejscu. Studio zaczynające się pięć godzin wcześniej. Pełna celebra przez Polaków meczu hiszpańskich drużyn. Wyobraźmy sobie co teraz będzie się działo...". Szaleństwo razy dwa? "Razy trzy!" - śmieje się Zibi. I dodaje na poważnie: "Spadnie oglądalność Bundesligi. W moim przekonaniu liga niemiecka będzie mniej oglądana niż 1. liga polska".
#PrawdaFutbolu - Roman Kołtoń, Zbigniew Boniek (legenda polskiej piłki) i Marek Marciniak (trener i analityk) po Holandia - Polska 2:2, a przed starciem z Belgią na PGE Narodowym w Warszawie. Już widać, że kilku młodych piłkarzy śmiało wchodzi do kadry: Nicola Zalewski, Szymon Żurkowski, Jakub Kiwior, czy Jakub Kamiński. "Kolejnym jest Kacper Kozłowski, który już był w pierwszej reprezentacji. Kozłowski ma niesamowity potencjał, co widać było w spotkaniu młodzieżówki z Niemcami. Jego sytuacja klubowa w ostatnim półroczu była trudna, ale grać w piłkę potrafi. I jestem przekonany, że pojedzie na Mundial. Co tylko zwiększy nasze możliwości grania w piłkę". O tym graniu w piłkę rozmawialiśmy. O mentalności, która dała efekt w Rotterdamie. Jednak też o błędach - bo takie też się zdarzały, szczególnie defensywnym pomocnikom.
#PrawdaFutbolu #PrawdaZibiego #PrawdaBońka - Zbigniew Boniek (80 A - 24 gole, uczestnik trzech Mundiali, były prezes PZPN, wiceprezydent UEFA) i Roman Kołtoń dyskutują o ostatnich zdarzeniach w polskiej i międzynarodowej piłce. W szczególności na tapetę idzie Legia i to, co dzieje się w klubie od tygodni, miesięcy, lat... Po pierwsze, co robił Boruc, gdy ultrasi wtargnęli do autokaru Legii po porażce w Płocku? Czy piłkarze mogą rozwiązać kontrakty z winy klubu? Lopes już zapowiedział, że zostanie, Luquinhasa odwiedził sam Dariusz Mioduski, a Emreli dostał wolne od lekarza ze szpitala... Aleksandar Vuković obroni mistrza Polski przed spadkiem? Dariusz Mioduski - właściciel - powinien być prezesem klubu? Dyrektor sportowy, Radosław Kucharski może nie odbierać telefonów? Jak to się mogło stać, że UEFA źle przeprowadziła losowanie 1/8 finału Champions League?