Wyjazdowy pojedynek z KPS-em Siedlce podsumowali siatkarze Buskowianki Kielce: przyjmujący Grzegorz Pacholczak i atakujący Mateusz Rećko oraz szkoleniowiec, Mateusz Grabda
- Oczekiwania są większe, ale to normalne. Nasz potencjał też jest teraz większy - powiedział po pewnym zwycięstwie z Asseco Resovią Rzeszów szkoleniowiec ONICO Warszawa, Stephane Antiga.
Szkoleniowiec naszego zespołu Tadeusz Żakieta po sobotnim, wyjazdowym meczu z Wdą Świecie (2:2). Więcej o klubie: www.gwardia-koszalin.pl
Gośćmi konferencji prasowej po sobotnim meczu Motoru Lublin z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski byli trener Motoru Robert Góralczyk oraz szkoleniowiec KSZO Marcin Wróbel.
Zadowolony z wyniku, ale również ze stylu gry był szkoleniowiec Jaroty Jarocin. Marcin Woźniak w pomeczowej wypowiedzi przyznał, że jego drużyna w pełni zasłużenie pokonała Wierzycę Pelplin 2:0.
Znicz Basket Pruszków wygrał pierwszy mecz na turnieju w Łowiczu. Zespół Michała Spychały pokonał Pogoń Prudnik 93:81. Szkoleniowiec pruszkowian podsumował zawody bezpośrednio po meczu. Znicz Basket Pruszków - Pogoń Prudnik 93:81 (25:24, 28:19, 16:22, 24:16) Punkty dla Znicza Basket: Kowalewski 24, Kaczmarzyk 14, Tokarski 13, Janik 11, Czosnowski 8, Hybiak 8, Jaśkiewicz 6, Janiak 4, Linowski 3, Put 2, Punkty dla Pogoni: Madziar 19, Stalicki 18, Chmielarz 11, Bodziński 11, Leszczyński 10, Cichoń 9, Pawłowski 3, Trytek 0, Lipowczyk 0.
Szkoleniowiec Jaroty Hotel Jarocin komentuje spotkanie z Górnikiem Wałbrzych.
Reporter: Michał Konieczny. Serwis lokalny: Emilia Wojciechowska. Kamera i montaż: Piotr Pazoła Koszykarki Super Pol Tęczy Leszno, po dość nerwowej końcówce, pokonały na własnym parkiecie Blachy Pruszyński Lider Pruszków 54:51. Tak się złożyło, że pierwsze i ostatnie punkty w tym pojedynku dla gospodarzy zdobyła niezmordowana Edyta Krysiewicz. Pomiędzy nimi była jednak ciężka walka i nerwy praktycznie do ostatnich sekund. Od początku leszczyński zespół grał dobrze w obronie, a po akcji za trzy Czarneckiej prowadzi już różnicą 7 punktów, Ta część kończy się jednak ostatecznie 14:13. Na początku drugiej kwarty trafienie byłej leszczyńskiej zawodniczki Shields daje gościom jednopunktowe prowadzenie, po kolejnych punktach min. Krysiewicz i Walich udaje się jednak opanować sytuację i zespoły na przerwę schodzą przy prowadzeniu Tęczy 32:28. Zwykle piętą Achillesową leszczyńskiego zespołu była trzecia kwarta, tym razem okazała się ona najlepsza w całym spotkaniu. Aż cztery razy za trzy trafiła w ciągu tych dziesięciu minut Krysiewicz i dzięki temu nasze panie wygrywają ją 15:7. Rozpoczynając ostatnią odsłonę meczu Tęcza ma 12 punktów przewagi, która jednak po trafieniach Shields i Bond topnieje w oczach. Dodatkowo za piąte przewinienie schodzi Walich. Na dosłownie minutę przed ostatnim gwizdkiem Pruszków zbliżył się na odległość jednego punktu i wszystko jeszcze może się zdarzyć. Na szczęście po zamieszaniu pod leszczyńskim koszem piłkę zbiera Czarnecka, podaje do Krysiewicz a ta dalszą solową akcją ustala wynik tego bardzo ważnego, dla obu zespołów meczu na 54:51. Dziewczyny śmiały, się że wrzuciłam szósty bieg mówiła rozradowana najskuteczniejsza zawodniczka gospodarzy Edyta Krysiewicz zdobywczyni 21 punktów. Pozostałe na konto Tęczy wrzuciły12 Czarnecka, 9 Walich i po 3 Durak, Drzewińska, Gawrońska i Robinson. Najwięcej dla gości po 16 Bond i Shields. To chyba tylko obecność na meczu naszego kapelana sprawiła, że wygraliśmy - przyznał po meczu trener Tęczy Jarosław Krysiewicz. Dziękuję mojemu zespołowi za walkę przez pełne 40 minut, niestety nie wygraliśmy - stwierdził z kolei szkoleniowiec z Pruszkowa Jacek Rybczyński