#PrawdaFutbolu - Roman Kołtoń i Antoni Bugajski z "Przeglądu Sportowego" o negocjacjach na linii Cezary Kulesza - Adam Nawałka. 22 dni reprezentacja Polski jest bez trenera. Zostało 66 dni do meczu z Rosją w półfinale baraży Mundialu. Od czwartku, czyli od 5 dni trwa dialog między prezesem PZPN, Cezarym Kuleszą a Adamem Nawałką. Do ustalenia zostały ostatnie detale. Mówi się o pensji 200 tysięcy złotych, a więc takiej samej, jak na mocy drugiego kontraktu u Zbigniewa Bońka (pierwszy był o połowę mniejszy). Nawałka ma podpisać kontrakt do grudnia 2023 z możliwością przedłużenia umowy na finały EURO 2024. PZPN chciałby jednak, żeby kontrakt zawierał możliwość rozwiązania z końcem 2022, gdyby Polska nie uczestniczyła w finałach MŚ, a jednocześnie zajęła ostatnie miejsce w grupie Ligi Narodów (gdzie rywalami są Walia, Belgia i Holandia). Wiadomo, że nieudana batalia o Mundial plus fatalne mecze w Lidze Narodów wyczerpałyby kredyt zaufania do Nawałki - w oczach kibiców, ale i Kuleszy. Co ciekawe Kulesza nie zdecydował się na autorski pomysł. Antek Bugajski przekonuje: "Taki Jan Urban byłby świetnym kandydatem na selekcjonera. Poważaliby go piłkarze - jestem o tym przekonany". Jednak ekipa Kuleszy na koniec jako kontrkandydata wymieniała Marcela Kollera, który miałby zostać wymyślony przez Cezarego Kucharskiego. Jakby to miało wyglądać - Kucharski wymyśla Kuleszy selekcjonera w drużynie narodowej, której kapitanem jest Robert Lewandowski?!? Wariant nie że mało prawdopodobny - wariant niemożliwy... Prezesowi PZPN pozostało dogadać się z Nawałką.