W najbliższą sobotę o godzinie 14:00 na stadionie przy ul. Matejki 22 w Świnoujściu rozpocznie się mecz Floty z Nielbą Wągrowiec, bez udziału kibiców. Tym samym wystartuje drugi etap sezonu w III lidze, z podziałem na grupy. Będzie też trochę kłopotów językowych. Poza grupami w grupie, niemałym sękiem jest też numeracja kolejek. Według prowadzącego rozgrywki Pomorskiego Związku Piłki Nożnej w najbliższy weekend odbędzie się druga kolejka w grupie A i pierwsza w grupie B, zatem dwie kolejki w jednym terminie. Poza tym 2. kolejka III ligi odbyła się już przecież 08 sierpnia 2020. My w swoim terminarzu wybraliśmy numerację zgodną z portalem 90minut.pl, czyli że wczoraj odbyła się kolejka nr 22, a w najbliższy weekend 23. Też nie jest to rozwiązanie doskonałe, bo oznacza że ominie nas kolejka nr 22, czyli po 23 kolejkach będziemy mieć rozegrane 22 mecze, ale wydaje nam się w tych realiach najsensowniejszym. A najzdrowiej będzie po prostu unikać w dalszej części sezonu numerowania kolejek. Zatem w sobotę mecz z Nielbą. W tej części sezonu grać będą ze sobą wyłącznie zespoły z miejsc 1-8 w grupie A i 9-22 w B, więc znaczenie każdego meczu będzie większe. Zespół naszego sobotniego przeciwnika znajduje się w tzw. strefie żółtej, tzn. niepewnej, więc jest w naszych planach do prześcignięcia w pierwszej kolejności. To będzie możliwe już w sobotę, pod warunkiem zwycięstwa Floty, na które więc szczególnie liczymy. Z zespołem z Wągrowca spotkamy się w III lidze po raz czwarty. Wzajemne kontakty rozpoczęły się w sezonie 2007/08, kiedy po remisie 1-1 w Świnoujściu, w Wągrowcu 1-0 wygrała Flota, która sześć tygodni później zapewniła sobie awans do I ligi. Następny kontakt miał miejsce już w bieżącym sezonie, 11 listopada 2020 w Wągrowcu był remis 1-1. Prowadzenie dla Floty zdobył wówczas w 31 minucie Konrad Prawucki, wyrównał w 85 z karnego Rafał Leśniewski. Na chwilę obecną Nielba zajmuje w tabeli 14. pozycję, ma zdobyte 26 punktów, tzn. o 1 więcej od zajmującej 18. pozycję Floty. Ma dodatnią różnicę bramek i całkiem porządną liczbę goli strzelonych (39), tj. np. o 9 więcej od zajmującego 4. pozycję i mającego rozegrany o 1 mecz więcej KP Starogard. Liczby nakazują więc szczególną ostrożność w defensywie. Ale i traci też Nielba sporo goli, wyciągała piłkę z siatki dotąd o 2 razy więcej niż Flota. Najlepszy strzelec - Rafał Leśniewski - zdobył do tej pory 8 bramek. Waldemar Mroczek
W najbliższą sobotę zakończenie rozgrywek III ligi w sezonie 2020/21. Dwa mecze nieistotne dla układu tabeli rozegrano awansem, ale pozostałe 18 zespołów stanie jeszcze raz do walki. Na pozór wszystko jest już jasne; Radunia Stężyca przyjmuje gratulacje z okazji awansu do II ligi, Jarota Jarocin bezpieczny na 12., najniższej pozycji gwarantującej utrzymanie. Pozornie więc nie ma już o co walczyć, ale jednak... Coraz głośniej słychać, że 2 kluby (a dotyczy to spadkowicza z II ligi i drużyny grającej wiosną w grupie A) mogą nie przystąpić do rozgrywek III ligi w nowym sezonie. Zatem warto jeszcze powalczyć o pozycję 13., a nawet 14. Dotyczy to także naszej Floty, która w sobotę o godzinie 16:00 spotka się w Świnoujściu z Jarotą Jarocin. Aby zająć 13. pozycję Flota musi wygrać z Jarotą a Nielba Wągrowiec z Unią Swarzędz (wyjazd) i Bałtyk Koszalin z Gryfem Wejherowo (dom) - nie. Zespołowi Floty uciekła masa punktów przypadkowo, w końcówkach meczów, nie mówiąc już o sensacyjnych porażkach z maruderami. Ostatni przykład - bramka stracona w 94 minucie meczu w Janikowie. Gdyby nie ona bylibyśmy teraz na miejscu 13. i nie musieli czekać na potknięcia Nielby i Bałtyku, oczywiście pod warunkiem wygrania z Jarotą. A wspólnym mianownikiem rundy wiosennej naszego zespołu jest bardzo dobra gra na wyjazdach i tragiczne wręcz wyniki u siebie. Wygraliśmy w tym roku jedno spotkanie w Świnoujściu, z Pomorzaninem Toruń po bramce z rzutu karnego, 3 zremisowaliśmy (w tym 1 w rundzie zasadniczej) i 3 razy przegraliśmy: z Polonią Środa w rundzie zasadniczej oraz Chemikiem Police i Górnikiem Konin w finałowej. Co ciekawe, nie licząc bezbramkowych remisów jeszcze z rundy zasadniczej, poza wspomnianymi meczami z Chemikiem i Górnikiem, we wszystkich strzelaliśmy bramkę pierwsi. Mimo to przegrane były mecze z Polonią u siebie i Kotwicą w Kołobrzegu, a zremisowane z Nielbą i Sokołem u siebie oraz Mieszkiem i Unią J. na wyjazdach. Aby jednak mieć jakiekolwiek złudzenia na utrzymanie, koniecznie trzeba z tymi tradycjami zerwać w sobotę i po prostu pokonać drużynę z Jarocina. Kontakty Floty z Jarotą sięgają sezonu 2007/08. Wtedy - podobnie jak z Nielbą - zremisowaliśmy u siebie, a w rewanżu wygraliśmy u przeciwnika (odpowiednio 1-1 i 2-1). Po raz trzeci spotkaliśmy się 22 sierpnia 2020 w Jarocinie i przegraliśmy 1-3 (bramki Krzysztof Bartoszak 2 i Piotr Skokowski dla Jaroty oraz Paweł Iskra dla Floty). Dodatkowym smaczkiem będzie pojedynek czołowych strzelców. Bezapelacyjnym liderem klasyfikacji jest właśnie Krzysztof Bartoszak, który do bramek rywali trafił 30 razy i o 11 trafień wyprzedza 3 kolejnych rywali, wśród których jest nasz Paweł Iskra (poza nim Dawid Retlewski ze Stężycy i Dominik Chromiński z Kleczewa). Zatem defensywy obu zespołów na pewno czeka ciężkie zadanie. Na sobotnim meczu spodziewamy się też szczególnego gościa. We wtorek w Świnoujściu pojawił się bowiem I-ligowy piłkarz Floty Krzysztof Bodziony i zapewnia, że przyjdzie na to spotkanie. Serdecznie więc zapraszamy dodatkowo zarówno Krzysztofa jak i jego fanów. Waldemar Mroczek
Sobota, 29 maja 2021 o godzinie 17:00 w Świnoujściu, na głównej płycie.
Sobota, 22 maja 2021 o godzinie 17:00 w Świnoujściu, na głównej płycie.
Trzecioligowy rok 2021 trwa nieco ponad miesiąc, a już po raz drugi spotkamy się z Pomorzaninem Toruń. To dlatego, że w związku z podziałem na grupy zmienił się skład drużynowy, a w konsekwencji także kolejność rozgrywania meczów przez poszczególne zespoły. Tym razem spotkamy się w Świnoujściu, w najbliższą sobotę o godzinie 14:00. Po raz pierwszy z Pomorzaninem spotkaliśmy się przed miesiącem, 14 marca w Toruniu. Jak pamiętamy mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Obecnie młody zespół Pomorzanina, jest o 3 pozycje wyżej od Floty, z 29 punktami zajmuje 14. pozycję. Jednak szanse na prześcignięcie go już w sobotę są bardzo niewielkie, ma dużo lepszą różnicę bramek, więc Flota musiałaby wygrać różnicą co najmniej 5 goli. Do tego Pomorzanin wiosną spisuje się znakomicie, nie przegrał jeszcze ligowego meczu. Ten z Flotą był dla niego w sensie wyniku najsłabszy. Wcześniej wygrał w Wągrowcu z Nielbą, tydzień po spotkaniu z nami uzyskał cenny remis w Środzie Wielkopolskiej, a następnie wygrywał po 1-0 u siebie z Bałtykiem Koszalin i Unią Swarzędz. W międzyczasie była jeszcze wygrana 5-0 w Pucharze Polski ze Sportisem Łochowo i dopiero wczoraj przytrafiła się pucharowa porażka we Włocławku z Włocłavią. No, ale wiadomo przecież, że celem nadrzędnym torunian jest utrzymanie w III lidze, co wydaje się coraz bliższe realizacji. Dlatego nie można w sobotę dopuścić, aby uciekł jeszcze dalej. Kolejnego rewanżu już nie będzie, zatem wszyscy wszędzie muszą walczyć o zwycięstwo. A co na innych boiskach? Idealnie dla nas byłoby jakby Nielba zremisowała z Gwardią a Gryf pokonał Jarotę. Mamy słabą różnicę bramek, więc na razie gwałtowny skok w górę tabeli nie jest realny, ale przy zwycięstwie nad Pomorzaninem i wynikach jak wyżej zrównalibyśmy się punktami z trzynastą drużyną i byłaby szansa zbliżenia się do wyższych. W grupie A jak przewidywaliśmy - mecze o pietruszkę. Co prawda awans Raduni nie jest jeszcze matematycznie pewny, ale chyba mało kto wierzy, że ten zespół może wypuścić z ręki ośmiopunktową przewagę. A pewne zwycięstwo 3-0 nad wiceliderem w ostatniej kolejce, potwierdza, że jest to zdecydowanie najlepsza drużyna w grupie. I jedyna z presją wygrywania. Waldemar Mroczek
Zawsze byliśmy i jesteśmy wszędzie tam, gdzie dzieją się ciekawe i ważne sprawy dotyczące mieszkańców i Miasta.
Zawsze byliśmy i jesteśmy wszędzie tam, gdzie dzieją się ciekawe i ważne sprawy dotyczące mieszkańców i Miasta.
Zawsze byliśmy i jesteśmy wszędzie tam, gdzie dzieją się ciekawe i ważne sprawy dotyczące mieszkańców i Miasta.