GKS Tychy's user profile page. Match highlights, posts and more on site!“” Report User |
Skrót meczu towarzyskiego GKS Tychy - MMKS Podhale Nowy Targ, wygranego przez tyskich zawodników 10:0.
Kolejne momenty tej potyczki przebiegały w spokojnym tempie. Następny zryw nastąpił po blisko dwóch kwadransach gry, kiedy to po zagraniu Adriana Chomiuka, Adrian Bartkowiak dotknął futbolówkę ręką we własnym polu karnym. „Jedenastkę" na gola zamienił Bukowiec, który bramkę dla tyszan zdobył po raz pierwszy od listopada ubiegłego roku. Wówczas znalazł sposób na pokonanie golkipera... Warty Poznań Adriana Lisa.
W meczu 19. kolejki ligowej, piłkarze GKS Tychy zremisowali na własnym terenie z Zawiszą Bydgoszcz 2:2 (1:1). Bramki dla tyszan strzelali Bartłomiej Babiarz i Marcin Ściański, natomiast dla bydgoszczan Michał Płonka oraz Paweł Abbott. Początek spotkania należał do gości, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce. W 6. minucie niezbyt mocnym, ale precyzyjny strzał z 17. metra oddał na bramkę GKS Kamil Drygas. Dobrze w tej sytuacji zachował się jednak Piotr Misztal, parując piłkę na rzut rożny. W miarę upływu czasu, do głosu dochodzili „Trójkolorowi", czego efektem była m.in. akcja Marcina Ściańskiego na lewej stronie boiska, po której celnie główkował Jakub Bąk. Futbolówka wpadła wprost w ręce Wojciecha Kaczmarka. Po ponad dwóch kwadransach gry w bardzo dobrej ofensywnej akcji pokazał się Mateusz Mączyński, który po minięciu kilku rywali odegrał piłkę na 16. metr do Bartłomieja Babiarza. W zdobyciu gola filigranowemu pomocnikowi przeszkodził jednak golkiper Zawiszy. „Babi" dopiął swego w 33. minucie, kiedy po idealnym podaniu od Ściańskiego, zabrał się z piłką i pomknął w stronę bramki. 29-letni golkiper nie miał nic do powiedzenia wobec celnego uderzenia zawodnika GKS. Stracony gol mobilizująco podziałał na podopiecznych Jurija Szatałowa. W 36. minucie gry Misztal z dużym trudem przerzucił piłkę nad poprzeczką po główce Pawła Abbotta. Zawisza dopiął swego pięć minut przed końcem pierwszej połowy, po dobrze rozegranym rzucie rożnym, który uderzeniem głową wykończył Michał Płonka. Goście zanim jednak rozegrali ten stały fragment gry, musieli poczekać, aż służby porządkowe usuną z boiska nieproszonego gościa, czyli... małego psa. Sprawę w swoje ręce - dosłownie - wziął Piotr Rocki, który próbował wynieść niesfornego zwierzaka poza boisko. Druga część potyczki rozpoczęła się od niecelnych strzałów zarówno gospodarzy, jak i gości. Na tyską bramkę uderzał Jakub Wójciki, a na bydgoską Adrian Chomiuk. W obu sytuacjach efekt był ten sam - z 5. metra grę rozpoczynali Misztal i Kaczmarek. W 54. minucie po raz drugi w tym spotkaniu na prowadzenie wyszli gracze Piotra Mandrysza. Sytuacja bardzo podobna do tej, po której gola strzelili piłkarze „Zetki". Tym razem z narożnika dośrodkowywał Rocki, a celną główką popisał się Ściański. W końcówce znów mocniej przycisnęli goście z Bydgoszczy. W 67. minucie stu procentowej okazji nie wykorzystał Kamil Drygas, którego strzał zmierzający do bramki w ostatniej chwili zablokował Mączyński. Wszystkich zgromadzonych na Stadionie Miejskim w Jaworznie zaskoczył jednak Paweł Abbott, który na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem sędziego zdobył piękną bramkę strzałem z ok. 30. metra. Tyszanie postawili na obronę jednego punktu, przez co, szczególnie w doliczonym czasie gry, było bardzo nerwowo. Tyski zespół z opresji ratował najpierw Bąk, wybijając futbolówkę z linii bramkowej, a potem Misztal, kapitalnie broniąc uderzenie Drygasa. Wynik już się jednak nie zmienił, dzięki czemu GKS zdobył pierwszy punkt w rundzie wiosennej.
Wypowiedzi piłkarzy GKS Tychy Piotra Rockiego i Tomasza Balula po meczu ligowym z Zawiszą Bydgoszcz.
W 54. minucie po raz drugi w tym spotkaniu na prowadzenie wyszli gracze Piotra Mandrysza. Sytuacja bardzo podobna do tej, po której gola strzelili piłkarze „Zetki". Tym razem z narożnika dośrodkowywał Rocki, a celną główką popisał się Ściański.
Pomeczowa konferencja z udziałem trenerów obu zespołów - Czesława Owczarka i Piotra Mandrysza. Z przyczyn technicznych brakuje kilkunastu pierwszych sekund pomeczowej konferencji, za co z góry przepraszamy.
W meczu 19. kolejki ligowej, piłkarze GKS Tychy zremisowali 1:1 (0:0) z Bytovią Bytów. Gola dla tyszan zdobył Damian Szczęsny, natomiast do wyrównania doprowadził Jakub Zejglic. Na zagrożenie pod jedną z bramek trzeba było czekać do 26. minuty, kiedy to ładnym strzałem z obrotu popisał się wracający do wyjściowej jedenastki po kontuzji, Remigiusz Malicki. Futbolówka po tym uderzeniu minęła prawy słupek bramki gości. Po nieco ponad dwóch kwadransach gry świetnym przyjęciem piłki, i minięciem rywala wykazał się Damian Szczęsny, którego jednak strzał był minimalnie niecelny. W pierwszej połowie nie było więcej klarownych sytuacji, stąd też rezultat na tablicy świetlnej pozostawał bez zmian. Podobny obraz utrzymywał się w początkowych minutach drugiej odsłony. Worek z bramkami otworzył jednak w 60. minucie spotkania bardzo aktywny Szczęsny, który zakończył składną akcję Bartłomieja Babiarza z Pawłem Lesikiem. Radość z prowadzenia nie trwała zbyt długo, bowiem siedem minut później bytowianie doprowadzili do wyrównania. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, jeden z naszych zawodników wybił piłkę na 16. metr, gdzie natychmiast przejął ją Jakub Zejglic i mierzonym uderzeniem w prawy róg pokonał Mateusza Struskiego. Na cztery minuty przed końcem drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Babiarz. Od tego momentu Bytovia przejęła inicjatywę, ale między słupkami tyskiej bramki znakomicie spisywał się Struski. 23-letni golkiper wybronił strzały kolejno Retlewskiego, Pietrzyka i Zejglica ratując tyszanom jeden punkt.
gościński #gkstychy #gkskatowice Zapraszamy do posłuchania wywiadu po meczu 29. kolejki Tauron Hokej Ligi, GKS Tychy ...
gkstychy #poloniawarszawa #koszykówka.
komorski #gkstychy #pucharpolski.
gkstychy #zagłębiesosnowiec #hokej.
komorski #gkstychy #zagłębiesosnowiec.